Partner serwisu
09 lutego 2015

(Bez)względna swoboda działalności gospodarczej

Kategoria: Prawo

Gospodarka rynkowa, oparta na swobodzie działalności gospodarczej, jest podstawą ustroju gospodarczego Polski – tak stanowi Konstytucja. A swoboda przepływu towarów i świadczenia działalności gospodarczej to fundamentalne zasady prawa wspólnotowego, na których opiera się funkcjonowanie wolnego rynku. Wolność gospodarcza jest zatem zasadą w Polsce i w Unii Europejskiej; czy wolno ją ograniczać?

(Bez)względna swoboda działalności gospodarczej

Oczywiście tak. Polska Konstytucja dopuszcza ograniczenie swobody działalności gospodarczej, z uwagi na ważny interes społeczny i w drodze ustawy. Ów ważny interes społeczny to na przykład bezpieczeństwo zdrowotne polskich obywateli. Również swoboda przepływu towarów w Unii Europejskiej może być ograniczana z uwagi na ochronę zdrowia i życia ludzkiego. Dlatego też trwają obecnie w Sejmie prace nad ustawą, która miałaby ograniczyć w pewnym stopniu swobodę działalności gospodarczej w słusznym celu zabezpieczenia polskich pacjentów przed ryzykiem niedostępności terapii ratujących życie na skutek niekontrolowanego eksportu równoległego leków. Ograniczenie swobody działalności gospodarczej powinno być jednak proporcjonalne do celu, któremu służy i nie może być dyskryminujące dla niektórych zainteresowanych podmiotów.

Znalezienie właściwego balansu pomiędzy ochroną zdrowia pacjentów i proporcjonalnością środków ograniczających swobodę działalności gospodarczej jest niezwykle trudne. Wspomniana tu ustawa, nowelizująca Prawo farmaceutyczne, powinna wprowadzić minimalne zmiany w prawie, niezbędne do ograniczenia występującego dość powszechnie zjawiska niedostępności niektórych kluczowych leków w aptekach. Tylko czym jest to minimum?

Z jednej strony proponuje się system, w którym Główny Inspektor Farmaceutyczny może skutecznie sprzeciwić się wywozowi lekarstwa zagrożonego brakiem dostępności, a ważnego dla zdrowia publicznego (zawartego w specjalnym wykazie) – system, który wydaje się najlepiej odpowiadać celom ustawy. Z drugiej strony, zgłaszane są propozycje, które mają ograniczać swobodę producentów w wyborze hurtowni, którym sprzedają produkty lecznicze – i to ograniczenie trudniej zrozumieć w kontekście potrzeby ochrony pacjentów przed niedostępnością leków. Można chyba zaryzykować stwierdzenie, że każdy producent leków jest żywotnie zainteresowany tym, by jego produkty były w sprzedaży dla pacjentów. Dlatego odmowa sprzedaży leków hurtowni nie jest powodowana niechęcią wprowadzenia leków do obrotu w Polsce, tylko wynika z przyczyn biznesowych: kondycji finansowej hurtowni, organizacji i zakresu usług hurtowni, a przede wszystkim niespełniania przez hurtownię warunków handlowych producenta. Niekiedy też ograniczanie kręgu hurtowni wybranych do dystrybucji leków wynika wprost z potrzeby współpracy z zaufanymi partnerami, co do których można mieć nadzieję, że leki dostarczą na polski – a nie niemiecki czy francuski – rynek.

Jak to się ma do propozycji legislacyjnych, zmierzających do nałożenia na producentów obowiązku realizowania zamówień z hurtowni, czy to wszystkich, czy też spełniających z góry założone kryterium minimalnego udziału w rynku? Czy faktycznie dostarczanie leków wszystkim, lub wszystkim większym, zapewni dostęp pacjentów do brakujących lekarstw? I wreszcie, czy te propozycje zmian w prawie będą faktycznie proporcjonalne, niezbędne do celu ustawy?

Autor: Katarzyna Czyżewska
Czyżewscy Kancelaria Adwokacka

fot. 123rf.com
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ