Piątek, 2 grudnia 2016 r.

Imieniny: Pauliny, Piotra KONTRAST

Partner serwisu:

Janusz Piechociński: Polska farmacja a R&D

Kategoria: Z życia branży
Patrycja Misterek | 01.09.2015

– Najbardziej ryzykowna, ale zarazem najbardziej opłacalna jest praca nad nowymi molekułami. Przed naszym przemysłem farmaceutycznym stawiam więc zadanie: jak najwięcej badań i rozwoju nad konkurencyjnymi lekami – mówi Janusz Piechociński, wicepremier, minister gospodarki.

26 maja 2014 roku wicepremier Piechociński powołał Zespół do spraw konkurencyjności branży farmaceutycznej, w którego skład weszli przedstawiciele producentów leków. Mimo, że na co dzień konkurują ze sobą, to w trakcie spotkań zespołu tworzą forum zajmujące się wypracowywaniem wspólnych decyzji i ocen. Za pośrednictwem zespołu możliwe jest także prowadzenie na odpowiednim poziomie dialogu z Ministerstwem Zdrowia oraz Narodowym Funduszem Zdrowia – organami, które decydują o finalnym kształcie rynku leków.

– Uważam, że minister gospodarki powinien spotykać się, rozmawiać i słuchać przedstawicieli przemysłu farmaceutycznego po to, aby mówić tym samym językiem. Jest to jego obowiązek – podkreśla Janusz Piechociński. – Minister zdrowia natomiast, pilnując dyscypliny budżetowej państwa, powinien dbać, aby rynek farmaceutyczny był transparentny, a leki, które refundujemy – najlepsze i najbardziej skuteczne. Nie ma tutaj miejsca na patologię, jaką obserwujemy od jakiegoś czasu, czyli na brak w aptekach wielu ważnych farmaceutyków – zaznacza.  

Zespół do spraw konkurencyjności branży farmaceutycznej pracuje również nad integracją środowiska i całego farmaceutycznego sektora gospodarki. Jak mówi Piechociński, nawet kiedy występują różnice interesów pomiędzy poszczególnymi graczami, branża powinna ze sobą współpracować. – Zależy nam, aby budowała i kontynuowała społeczną odpowiedzialność biznesu za jakość, za kadry, za przyszłość.

Według wicepremiera najważniejsze jest związanie polskiego sektora farmaceutycznego z badaniami i rozwojem. – W tym celu zamierzamy wykorzystać potencjał świetnych krajowych uniwersytetów medycznych z wydziałami farmacji, kształcących zdolnych, młodych ludzi, oraz instytutów i laboratoriów, które powstały dzięki ogromnemu finansowemu wsparciu z UE. Wszystko to powinno pracować na rzecz dalszego rozwoju i może stanowić dodatkowy atut przyciągający inwestycje – podkreśla. – Najbardziej ryzykowna, ale zarazem najbardziej opłacalna jest praca nad nowymi molekułami. Przed naszym przemysłem farmaceutycznym stawiam więc zadanie: jak najwięcej badań i rozwoju nad konkurencyjnymi lekami – zaznacza Janusz Piechociński.

Polską interesują się przedsiębiorcy z Kataru, Emiratów Arabskich, Japonii, Korei. Są to potęgi w przemyśle farmaceutycznym, choć to Europa jest w dalszym ciągu liderem w branży. Ciekawymi osiągnięciami może pochwalić się np. Walonia, która będąc zdecydowanie w tyle za Flandrią, postawiła na farmację jako główny element rozwoju. – Polska także musi się w czymś specjalizować, znaleźć swoje nisze i wyróżniać się jakością – konkluduje minister gospodarki.

Fot. MG

Na skróty

© 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. BMP'      O nas   Reklama   Newsletter   Polityka prywatności   Kontakt

Realizacja: Marcom Interactive
Newsletter BMP

Najważniejsze informacje ukazujące się w naszym portalu mogą otrzymać Państwo na skrzynkę e-mail za pomocą naszego bezpłatnego newslettera. Aby go zamówić prosimy wpisać swój adres e-mail w poniższym polu. Zapraszamy!

Polityka prywatności
Akceptuję
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.