Sobota, 3 grudnia 2016 r.

Imieniny: Franciszka, Ksawerego KONTRAST

Partner serwisu:

Kim jest doktor Beta?

Kategoria: Kosmetyki
Opracowanie Patrycja Zawadzka | 02.03.2016

Twórcami aromaterapii w Polsce są dr Władysław S. Brud oraz dr Iwona Konopacka-Brud – udziałowcy firmy POLLENA-AROMA z Nowego Dworu Mazowieckiego. To tutaj na początku lat 90. powstała marka „Dr Beta”.

Aromaterapia to dziedzina medycyny naturalnej oparta na terapeutycznym działaniu roślinnych olejków eterycznych. Są one podawane albo poprzez skórę, albo układ oddechowy, nigdy doustnie. Kosmetyki, których substancją czynną są naturalne olejki eteryczne, nazywane są aromakosmetykami.

Pionierzy polskiej aromaterapii

Twórcami aromaterapii w Polsce są dr Władysław S. Brud oraz dr Iwona Konopacka-Brud – udziałowcy firmy POLLENA-AROMA z Nowego Dworu Mazowieckiego. To tutaj na początku lat 90. powstała marka „Dr Beta”. – Często pojawia się pytanie: „Kim jest owy dr Beta”? Otóż pod tym pseudonimem kryję się ja. Przez wiele lat byłem felietonistą w czasopiśmie „Uroda”. Pisałem o perfumach, a swoje teksty sygnowałem w taki właśnie sposób – zdradza doktor Brud.

Od olejków eterycznych do książki o aromaterapii

 POLLENA-AROMA od zawsze zajmowała się olejkami eterycznymi – były składnikami kompozycji zapachowych tworzonych w firmie. Mimo to, początki aromaterapii były trudne. – Zaczynaliśmy praktycznie od zera, musieliśmy przebijać się przez brak świadomości klienta. Na świecie aromaterapia pojawiała się już w latach 60.-70., u nas 30 lat później. Dużo mówiło się o terapeutycznym działaniu olejków eterycznych na zagranicznych konferencjach, w których braliśmy udział. Nie mogliśmy więc nie spróbować w to wejść. Rozwijaliśmy się powoli. Powstały pierwsze olejki, kominki, publikacje, kwartalnik, a potem książka – wspomina Iwona Konopacka-Brud.

Płyn do płukania ubrań a aromaterapia

Dzisiaj aromaterapia, jako pojęcie, jest niestety bardzo nadużywane. – Nawet na płynie do płukania ubrań można przeczytać „aromaterapia”. To nie ma jednak nic wspólnego z tym, co my robimy – zwraca uwagę Władysław S. Brud.

2,5 tony płatków różanych na 1 kg olejku eterycznego

Kiedyś Polska była ważnym eksporterem olejków eterycznych. Zmieniło się to po zmianie ustroju. Dzisiaj olejki stosowane w aromakosmetykach pochodzą z różnych rejonów świata: Europy Południowej, Indonezji czy Sri Lanki. Jeden z najbardziej znanych – olejek różany – w wersji oryginalnej pochodzi z Bułgarii. Żeby wyprodukować 1 kg tego olejku potrzeba aż 2,5 tony płatków różanych! Są to więc surowce dosyć drogie.

Najwyższa półka

– Nasze produkty zawierają olejki eteryczne najlepszej jakości, przy minimum składników syntetycznych. Robimy aromakosmetyki z najwyższej półki i nie zamierzamy z niej spaść, tylko piąć się jeszcze wyżej. Cały proces powstawania kosmetyku – od pomysłu do zapakowania gotowego wyrobu – odbywa się u nas w zakładzie. Nie jest to jednak produkcja masowa. Wiele rzeczy robimy ręcznie ze względu na specyfikę produktów – podkreśla profesor Brud.

Unikatowa w skali Europy

Fabryka w Nowym Dworze Mazowieckim powstała 4 lata temu. Praktycznie wszystkie maszyny zostały zakupione w trakcie przenosin z wcześniejszej lokalizacji w Białołęce. W zakładzie powstają nie tylko aromakosmetyki „Dr Beta”, ale także kompozycje zapachowe i aromaty spożywcze dla różnych gałęzi przemysłu. Ponadto firma może się pochwalić m.in. najnowocześniejszą w Europie linią do mieszania kompozycji zapachowych.

Limonen do wycofania?

– Dzisiaj największy problem stanowi nie technologia a legislacja. Wiadomo, musimy wytwarzać zgodnie z wymaganiami prawa, ale niektóre przepisy wprowadzane są zupełnie bez sensu – mówi Pani Konopacka-Brud. – Przykładem może być chęć zakazania stosowania limonenu – składnika olejków cytrusowych. Gdyby to weszło w życie, trzeba byłoby je wszystkie wycofać z przemysłu. Walka z tym irracjonalnym pomysłem trwa już 7 lat, a prawda jest taka, że jak się wyciska pomarańczę, to na ręce zostaje ok. 20 tysięcy razy więcej tej substancji niż chcieli dopuścić urzędnicy w olejkach eterycznych. Na szczęście przepisy te prawdopodobnie nie wejdą w życie.

Jedna reklamacja przez 25 lat

W ciągu 25-letniej historii aromaterapii POLLENA-AROMA miała tylko jedną reklamację. – Zwróciła się do nas pewna pani, która kupiła od nas olejki i kominek. Żądała odmalowania zniszczonego mieszkania – wspomina Władysław Brud. – Klientka ta nie przeczytała instrukcji. Zapaliła świeczkę, wsadziła do kominka, nagrzała go prawdopodobnie do czerwoności i wlała całą butelkę olejku. To musiało odpalić – śmieje się. – A mówiąc poważnie, nigdy nie mieliśmy przypadku, żeby nasze wyroby zaszkodziły, a wręcz przeciwnie. Mamy nadzieję, że tak zostanie – dodaje.

POLLENA-AROMA jest spółką pracowniczą, która w 1991 roku kupiła od Skarbu Państwa przedsiębiorstwo państwowe istniejące od 1956 roku.

W tym roku spółka obchodzi 25 lat oraz 60 lat istnienia firmy.

WIĘCEJ O POLLENA-AROMA

WIĘCEJ O AROMAKOSMETYKACH DR BETA

Na skróty

© 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. BMP'      O nas   Reklama   Newsletter   Polityka prywatności   Kontakt

Realizacja: Marcom Interactive
Newsletter BMP

Najważniejsze informacje ukazujące się w naszym portalu mogą otrzymać Państwo na skrzynkę e-mail za pomocą naszego bezpłatnego newslettera. Aby go zamówić prosimy wpisać swój adres e-mail w poniższym polu. Zapraszamy!

Polityka prywatności
Akceptuję
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.