Partner serwisu
23 września 2016

By nie skończyć na mieliźnie cz. 1

Kategoria: Artykuły z czasopisma

Zarządzanie kapitałem w zakładzie farmaceutycznym można porównać do pracy kapitana – jeśli odpowiednio zaplanujemy rejs i poprowadzimy statek, nie skończymy na mieliźnie. Musimy jednak być czujni na każdym etapie trwania „podróży”, czyli... projektu inwestycyjnego.

By nie skończyć na mieliźnie cz. 1

Kto nie idzie do przodu, ten się cofa. Slogan ten często jest argumentem, który wspiera decyzję o rozpoczęciu nowej inwestycji. Aby fabryka była w stanie konkurować na globalnym rynku, nie wystarczy już bowiem tania siła robocza. W tej chwili niezbędna jest jakość, innowacyjność, efektywność i nowatorskie podejście do prowadzenia procesów. Mówiąc o procesie inwestycyjnym, każdy menedżer musi mieć na uwadze ryzyko inwestycyjne. Kto wydaje pieniądze, ryzykuje ich utratę poprzez nietrafi oną lub źle przeprowadzoną inwestycję. Zarządzanie kapitałem w zakładzie farmaceutycznym można porównać do pracy kapitana – jeśli odpowiednio zaplanujemy rejs i poprowadzimy statek, nie skończymy na mieliźnie. Musimy jednak być czujni na każdym etapie trwania rejsu. Tak samo jest podczas prowadzenia procesu inwestycyjnego.


W przewodniku ICH Q9 możemy przeczytać, że System Zarządzania Ryzykiem w GMP powinien być systemem zintegrowanym, czyli procesem, który współistnieje z innymi ustalonymi procesami w zarządzaniu jakością. Znamy też popularne w GMP podejście cyklu życia procesu – np. walidacji, projektu itp. Myśląc o procesie inwestycyjnym w przemyśle farmaceutycznym, skupiamy się na obszarach krytycznych – takich, gdzie nadrzędnym obowiązującym prawem jest właśnie szeroko pojęta Dobra Praktyka Wytwarzania. Naturalną konsekwencją zatem jest zintegrowanie procesu inwestycyjnego z procesem zarządzania i minimalizacji ryzyka. W tym konkretnym przypadku, poza ryzykiem związanym ściśle z GMP, będziemy mówić o ryzyku biznesowym.
Zacznijmy jednak od początku, czyli od określenia, jak wygląda cykl życia procesu inwestycyjnego. Spośród wielu schematów, proponuję ten przedstawiony na rysunku 1, który można uznać za kompilację kilku spotykanych w literaturze podejść. Wyróżnia on 4 główne etapy.

Cały artykuł opublikowano w numerze 3/2016 czasopisma „Przemysł Farmaceutyczny”

Fot. 123rf.com

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ