Partner serwisu
23 stycznia 2017

Producenci leków krytycznie o zmianach dostępności leków w sklepach

Kategoria: Z życia branży

Zmiany zasad sprzedaży leków w ogólnodostępnych sklepach mogą ograniczyć ich dostępność w małych miejscowościach i na wsiach – przekonują producenci leków. Resort zdrowia zapewnia, że leki przeciwbólowe, przeciwzapalne i przeciwgorączkowe nie zostaną wycofane.

Producenci leków krytycznie o zmianach dostępności leków w sklepach

We wtorek 24 stycznia mija termin uzgodnień i konsultacji, w którym można zgłaszać uwagi do projektu rozporządzenia w sprawie obrotu pozaaptecznego.

Inicjatorzy poniedziałkowego spotkania - m.in. producenci leków bez recepty - przekonywali, że wprowadzenie projektowanego przez Ministerstwo Zdrowia rozporządzenia "może doprowadzić do zamknięcia sprzedaży pozaaptecznej leków, mimo ustawowej możliwości jej prowadzenia, w związku z przeszkodami faktycznymi, pozornie służącymi pacjentom". Ich zdaniem, zmiany pociągną za sobą istotne skutki ekonomiczne nie tylko dla sektora farmaceutycznego, ale także dla gospodarki jako całości, w tym zatrudnienia i finansów publicznych.

– Wprowadzenie proponowanych przez Ministerstwo Zdrowia zmian w projekcie rozporządzenia doprowadzi do sytuacji, w której wytwórcy nie zdążą przeprowadzić niezbędnych zmian rejestracyjnych, jak również zmian technologicznych w procesie produkcji. Taki stan rzeczy przełoży się na dostępność leków w sklepach ogólnodostępnych oraz na stacjach benzynowych – oceniła prezes Polskiego Związku Producentów Leków Bez Recepty PASMI Ewa Jankowska.

W ocenie PASMI konieczne jest wprowadzenie rozwiązań, które umożliwią utrzymanie w pozaaptecznej sprzedaży detalicznej produktów leczniczych spełniających dotychczasowe kryteria do czasu wygaśnięcia ich terminu ważności, a także uwzględnienia w przepisach przejściowych producentów i hurtowni, poprzez zapewnienie co najmniej sześciomiesięcznego okresu na wprowadzanie do obrotu produktów na obecnych zasadach.

PASMI postuluje także m.in. pozostawienie na liście grup terapeutycznych leków stosowanych w zaburzeniach wydzielania soków żołądkowych oraz leków stosowanych miejscowo w bólach stawów i mięśni; pozostawienie dawki paracetamolu i kwasu acetylosalicylowego na poziomie 500 mg; utrzymanie dotychczas dopuszczonych substancji stosowanych w stanach zapalnych i bólu gardła oraz zmianę dopuszczalnych maksymalnych wielkości opakowań dla poszczególnych kategorii leków.

Prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji Renata Juszkiewicz przekonywała, że zmiany wyeliminują większość produktów leczniczych obecnie dostępnych na półkach sklepów.

W ocenie dyrektora generalnego Polskiej Izby Handlu Macieja Ptaszyńskiego, jeżeli projekt rozporządzenia wejdzie w obecnym kształcie w życie, to znacząco utrudni szczególnie mieszkańcom wsi i małych miejscowości, dostęp do doraźnej pomocy medycznej oraz zwiększy jej koszty.

– Aktualny projekt odpowiada jedynie na postulaty Naczelnej Izby Aptekarskiej, a pomija te zgłaszane przez inne środowiska, m.in. przez Polską Izbę Handlu – ocenił.

Przewodniczący Forum Polskiego Handlu Robert Krzak uznał projekt za "jeszcze jedną regulację "antyhandlową".

– Doprowadzi ona do ograniczenia wartości sprzedaży detalicznej, w największym stopniu w niedużych sklepach zarządzanych rodzinnie – powiedział.

Według prezesa Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego Leszk Wieciecha w przypadku wejścia w życie rozwiązań proponowanych przez ministerstwo utrudniony będzie dostęp do leków na stacjach paliw.

– Uderzy to w okolicznych mieszkańców – zwłaszcza na terenach wiejskich, ale przede wszystkim w podróżnych – powiedział.

NASTĘPNA STRONA

ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ