Partner serwisu
20 lutego 2017

Środowisko medyczne popiera projekt zmian w prawie farmaceutycznym

Kategoria: Z życia branży

Poselski projekt zmian w prawie farmaceutycznym, który zakłada uporządkowanie rynku oraz ograniczenie istniejących patologii, od dawna cieszy się poparciem ze strony samorządów: aptekarskiego, pielęgniarek i położnych oraz diagnostów laboratoryjnych. Zmiany w prawie popierają też młodzi farmaceuci z Polskiego Towarzystwa Studentów Farmacji. Teraz do grona jego zwolenników dołączyli także przedstawiciele samorządu lekarskiego. Tym samym projekt uzyskał szerokie poparcie ze strony kluczowych organizacji, skupiających w sumie ponad 0,5 miliona osób reprezentujących  tzw. „biały personel”.

Środowisko medyczne popiera projekt zmian w prawie farmaceutycznym

Najważniejsze, by prawo było dobre dla pacjentów. Jesteśmy przekonani, że podobnie jak określenie potrzeb zdrowotnych na danym terenie jest bardzo istotne dla pacjenta, by miał lepszy dostęp do świadczeń, tak rozmieszczenie aptek powinno być dokładnie uregulowane – powiedział Maciej Hamankiewicz, Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Na tym jednak nie koniec. Poselski projekt zmian w prawie farmaceutycznym zyskał aprobatę ze strony ministerstwa zdrowia, a także sejmowej komisji zdrowia. Do zapisów projektu odniosło się również Biuro Analiz Sejmowych, które dokonało pozytywnej ekspertyzy prawnej tego projektu. - Przepisy zawarte w nowelizacji prawa farmaceutycznego przeciwdziałać będą niepożądanym zjawiskom zachodzącym obecnie na rynku aptecznym, zapewnią na nim większą konkurencję  i lepszą ochronę osób korzystających z aptek – głosi opinia przygotowana w Biurze Analiz Sejmowych.

Projekt nowelizacji może podlegać dalszym pracom legislacyjnym, a jego zapisy antykoncentracyjne są zgodne z Konstytucją RP i europejskimi przepisami. Za wprowadzeniem regulacji ograniczających wolność działalności gospodarczej przemawia ważny interes publiczny – czytamy też w opinii BAS.

Jakie są główne założenia projektu?

- Proponowana regulacja zakłada powrót do tradycyjnej roli apteki, traktowanej jako placówki ochrony zdrowia, a nie sklepu oferującego sprzedaż leków. Zyskają na niej głównie pacjenci, a celem zmian jest zahamowanie funkcjonujących dziś na rynku patologii, w dużej mierze tworzonych przez największe sieci apteczne z zagranicznym kapitałem – powiedziała Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Zmiany w prawie dotyczą jedynie nowo powstałych aptek. W praktyce oznacza to, że funkcjonujące już na rynku placówki, a jest ich ok. 14,5 tys., będą dalej ze sobą konkurować, przez co  ceny leków pozostaną korzystne dla pacjentów. Podobne rozwiązania istnieją w wielu krajach. Obecnie blisko 70 proc. europejskich aptek objętych jest szczegółowymi regulacjami – dodała prezes NRA.

Celem projektu jest także przywrócenie dostępności do leków i usług farmaceutycznych na terenach wiejskich. Stanie się tak poprzez wprowadzenie kryteriów demograficznych i geograficznych umożliwiających pacjentom łatwiejszy dostęp do aptek. Niestety dziś jest na odwrót. Zdaniem Elżbiety Piotrowskiej – Rutkowskiej, pacjenci z terenów wiejskich mają utrudniony dostęp do leków. Dlaczego?  - Obecnie dwie z trzech największych sieci aptecznych są powiązane z hurtem, co jest niezgodne z prawem. Hurtownie zaopatrują głównie swoje apteki sieciowe, nie realizując zamówień aptek indywidualnych, zlokalizowanych przeważnie na wsiach i w mniejszych miasteczkach. W efekcie, pacjenci muszą dojeżdżać po medykamenty do dużych miast, nawet po kilkadziesiąt kilometrów. W większych aglomeracjach królują głównie apteki sieciowe, które liczą na tłumy bogatszych pacjentów. Myślę, że przyszedł najwyższy czas, aby zadbać także o  biedniejszych pacjentów, którzy nie mogą sobie pozwolić na częste „pielgrzymowanie” do dużych miast po leki - podsumowała Elżbieta Piotrowska-Rutkowska.

***

Poselski projekt nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne –  w skrócie

Regulacje zakładają przeniesienie na farmaceutów odpowiedzialności za prowadzenie aptek. W praktyce oznacza to powrót do tradycyjnej roli apteki, traktowanej jako placówki ochrony zdrowia, a nie sklepu oferującego sprzedaż leków. Takie rozwiązania od dawna funkcjonują w Europie, m.in. takich krajach jak: Niemcy, Francja, Austria, Hiszpania, Włochy, Dania, czy Belgia.

Projekt zakłada także ograniczenie do 4 liczby aptek prowadzonych przez jeden podmiot, a także wprowadzenie kryterium geograficzno-demograficznego, uwzględniającego liczbę 3 tys. mieszkańców w danej gminie przypadających na jedną aptekę. Dodatkowo, odległość między sąsiadującymi placówkami wyniesie co najmniej 500 metrów. To kryterium nie będzie obowiązywało, jeśli farmaceuta otworzy aptekę w odległości 1 km od obecnie istniejącej.

Projekt reguluje także kwestię wydawania zezwoleń na prowadzenie nowych aptek. Będzie ono przysługiwało m.in. farmaceucie prowadzącemu jednoosobową działalność gospodarczą, a także farmaceutom działającym w ramach spółek osobowych.

źródło: Naczelna Izba Aptekarska
fot. 123rf.com

 

 

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ