Poniedziałek, 24 lipca 2017 r.

Imieniny: Krystyny, Kingi KONTRAST

pf_2017
Partner serwisu:

Barbara Białobrzeska

Kategoria: Ludzie farmacji

– Nowe wyzwania, ciągła gimnastyka umysłu są dla mnie fascynujące – mówi dyrektor Emo-Farm Sp. z o.o.

Imię i nazwisko: Barbara Białobrzeska

Stanowisko: dyrektor Emo-Farm Sp. z o.o.

Wykształcenie: doktor nauk farmaceutycznych

Farmacja to dla mnie: coś bardzo bliskiego

Innowacja w farmacji to dla mnie: znalezienie swojego własnego rozwiązania

Motywuje mnie: sukces i uznanie

Nie lubię, kiedy: ktoś jest nielojalny i nieszczery

Największy sukces zawodowy: zarządzanie firmą, która jest dla mnie bardzo ważna – bycie tu i teraz

Jeśli nie farmacja, to: moda, projektowanie

 

Ukończyła studia na Wydziale Farmaceutycznym w Łódzkiej Akademii Medycznej. Pierwszy okres jej życia zawodowego to praca w laboratoriach analitycznych. Następnie w Instytucie Medycyny Pracy skupiła się na pracy doktorskiej, którą obroniła uzyskując tytuł doktora nauk farmaceutycznych. Kolejny etap to praca naukowa w Zakładzie Medycyny Nuklearnej. – Tutaj zetknęłam się ze sterylną produkcją farmaceutyczną. W zakładzie funkcjonowała niewielka wytwórnia farmaceutyczna, w której wytwarzano sterylne formulacje, tzw. zestawy, które po wyznakowaniu izotopem tworzyły specjalne kompleksy. Preparaty te, podawane pacjentom, służyły, przy użyciu specjalistycznych urządzeń, do diagnostyki różnego rodzaju chorób. W tym czasie, wraz z koleżanką, pioniersko wdrażałyśmy zasady GMP w tej wytwórni, uczyłyśmy się budując od początku cały SZJ, tworzyłyśmy dokumentację i przeszłyśmy z sukcesem audyt certyfikujący – wspomina dyrektor Białobrzeska.

Od 2000 roku pracuje w Emo-Farm. – Udało mi się przejść kolejne stopnie awansu. Począwszy od kierownika działu kontroli jakości, poprzez dyrektora pionu jakości skupiającego dział kontroli jakości i zapewnienia jakości (dodatkowo zajmowałam się sprawami związanymi z rejestracją), aż do pełnienia stanowiska zarządzającej zakładem produkcyjnym – mówi Barbara Białobrzeska.

Na pytanie: „lepiej za biurkiem czy z pipetą w ręce?”, odpowiada: – Bardzo lubię to, co robię teraz. W laboratorium też jest fajnie, choć w tym momencie trudno byłoby mi do niego wrócić – przyznaje Białobrzeska. Twierdzi, że obecna praca każdego dnia przynosi coś nowego. – Codziennie stawia mnie w sytuacji, kiedy muszę podjąć jakąś decyzję, niemal codziennie wymaga ode mnie rozmowy z pracownikiem, aby powiedzieć mu, że jest ważny i da radę, albo że coś jest nie tak. Rano, gdy patrzę w kalendarz, dostrzegam mnogość zapisów, godzin i dat. Pod koniec dnia, gdy uda mi się „odhaczyć” większość z nich, wiem, że jes teśmy o krok do przodu i odczuwam satysfakcję. Nowe wyzwania, ciągła gimnastyka umysłu są dla mnie fascynujące – opowiada dyrektor Białobrzeska.

 

Fot.: zasoby własne B. Białobrzeskiej

artykuły powiązane

Na skróty

© 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. BMP'      O nas   Reklama   Newsletter   Polityka prywatności   Kontakt

Realizacja: Marcom Interactive
Newsletter BMP

Najważniejsze informacje ukazujące się w naszym portalu mogą otrzymać Państwo na skrzynkę e-mail za pomocą naszego bezpłatnego newslettera. Aby go zamówić prosimy wpisać swój adres e-mail w poniższym polu. Zapraszamy!

Polityka prywatności
Akceptuję
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.