Niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Imieniny: Barbary, Jana KONTRAST

Partner serwisu:

Produkcja a sprawa polska

Krzysztof Jakubiak

Strefa wspólnej waluty europejskiej pęka w szwach. Kilka słabszych gospodarczo krajów nie jest w stanie wytrzymać w unii walutowej z gospodarką niemiecką i francuską. Niemiecki przemysł przy pomocy instytucji finansowych kolonizuje południową Europę.

    Przyglądamy się temu z obawą, że także polskie firmy produkcyjne nie będą w stanie wytrzymać konkurencji. Nasza sytuacja jest jednak inna, bo polska gospodarka pracuje w symbiozie z gospodarką niemiecką. Jesteśmy dla nich dostawcami półproduktów oraz taniej siły roboczej, jednym słowem – „montownią”. Możemy się zatem czuć w miarę potrzebni.


    Potencjał wytwórczy polskiego przemysłu w latach 90. ub. w. został poddany radykalnemu ograniczeniu, zwanemu prywatyzacją. Głoszona wtedy doktryna modernizacji polskiej gospodarki mówiła, że o nowoczesności i sile naszego kraju ma stanowić rozwijanie sektora usług kosztem ograniczania produkcji przemysłowej. Dziś oglądamy bankructwo tego pomysłu. Najlepszym przykładem są zamknięte polskie stocznie – w sytuacji kiedy gorsze stocznie wschodnich Niemiec działają dalej i są wspierane przez niemieckie państwo.
    Polski przemysł farmaceutyczny na razie nie podzielił losu wielu innych polskich sektorów wytwórczych. Przeciwnie, polska farmacja – to taki „zielony półwysep” naszej gospodarki. W ostatnim dwudziestoleciu powstało wiele nowych linii produkcyjnych i laboratoriów – wbrew niesprzyjającym rozwiązaniom podatkowym czy prawnym. To jest jedna z niewielu branż polskiego przemysłu, która z powodzeniem konkuruje z zagranicznymi koncernami. Oby tylko rząd tego nie popsuł złymi przepisami.
    Pojawiają się oczywiście pomysły na dalsze ograniczanie dynamiki polskich producentów. I będą się pojawiać tak długo, jak będziemy dynamicznie się rozwijać. Dziś toczy się walka na polu własności intelektualnej. Silnym (państwom i koncernom) zależy na wprowadzeniu takich barier, które zabezpieczą ich przed zagrożeniem ze strony aspirujących konkurentów. W tym celu przygotowywane są regulacje typu ACTA albo jednolite patenty europejskie, dające przewagę firmom niemieckim i amerykańskim.
    Dzieje się to często przy biernym przyzwoleniu polskiego rządu dbającego o polityczną europoprawność. Trzeba jednak mieć nadzieję, że grecka tragikomedia w trzech aktach pt. „Wychodzimy ze strefy euro” wpłynie otrzeźwiająco na naszych decydentów. Wyciągniemy z niej wnioski dla siebie. Nie będziemy dławić przedsiębiorczości kolejnymi biurokratycznymi przepisami. Wprowadzimy wreszcie rozwiązania podatkowe wspierające innowacyjność i prace badawczo-rozwojowe. Rząd będzie stwarzał warunki rozwoju dla krajowych producentów.

Autor: Krzysztof Jakubiak

Felieton został opublikowany w magazynie "Przemysł Farmaceutyczny" nr 3/2012

 

 

 

 

Na skróty

© 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. BMP'      O nas   Reklama   Newsletter   Polityka prywatności   Kontakt

Realizacja: Marcom Interactive
Newsletter BMP

Najważniejsze informacje ukazujące się w naszym portalu mogą otrzymać Państwo na skrzynkę e-mail za pomocą naszego bezpłatnego newslettera. Aby go zamówić prosimy wpisać swój adres e-mail w poniższym polu. Zapraszamy!

Polityka prywatności
Akceptuję
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.