Czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Imieniny: Marii, Wirgiliusza KONTRAST

Partner serwisu:

Odwaga się opłaca

Krzysztof Jakubiak

Zatrucie opakowań Tylenolu przez nieznanego sprawcę (USA, rok 1982), w wyniku którego zmarło siedem osób, stało się dla FDA bodźcem do podjęcia bardzo szerokich i radykalnych działań. Zaostrzono zasady bezpieczeństwa produkcji i obrotu lekami. Na producentów nałożono ostre wymagania dotyczące wytwarzania oraz kontroli jakości. Za niewłaściwe działania w tym zakresie wprowadzono przepisy przewidujące wysokie kary.

    Błyskawiczne wycofanie niebezpiecznego Tylenolu z rynku kosztowało producenta (Johnson&Johnson) ponad 100 milionów dolarów. Kolejne straty wzięły się z niedostępności leku przez następne kilka miesięcy.


Firma poniosła również koszty opracowania i wdrożenia do produkcji nowego opakowania – bezpiecznego i odpornego na nielegalne manipulacje. Mimo to, patrząc na długofalowe efekty tych decyzji, można byłoby stwierdzić, że przyniosły one o wiele więcej korzyści niż strat.
    Ważnym skutkiem historii zatrucia Tylenolem było przygotowanie przez producentów leków odpowiednich procedur kryzysowych – udoskonalono i wprowadzono nowe rozwiązania technologiczne. Wzmocniony został wizerunek Johnson&Johnson. Zaistniałe problemypokazały, że jest to firma dokładająca wszelkich starań, aby jej produkty były bezpieczne. Do dziś postępowanie producenta Tylenolu uchodzi za wzór odpowiedzialnego zachowania w obliczu problemów związanych z nieodpowiednią jakością wyrobu.
    Sytuacje kryzysowe mogą przydarzyć się każdemu wytwórcy. Nie istnieje bowiem idealna fabryka ani idealny proces produkcji. Nie można zapewnić 100% prawidłowości, a więc i 100% bezpieczeństwa. Od czasu do czasu coś po prostu zawodzi – psuje się maszyna, myli się człowiek, procedura okazuje się nieszczelna. I wtedy pojawia się problem.
    Dlatego też każda odpowiedzialna firma przygotowuje odpowiednie procedury zarządzania kryzysowego. Krytycznym elementem łańcucha produkcji jest zawsze człowiek. Z jednej strony może się pomylić, a jego błąd pociąga za sobą groźne konsekwencje. Z drugiej, potrafi wychwycić błędy maszyny i je naprawić, może korygować wypracowane procedury w obliczu nowych, nieprzewidzianych komplikacji.
    W firmie muszą istnieć odpowiednie procedury zarządzania sytuacjami kryzysowymi. Ale, co jeszcze ważniejsze, muszą być zatrudnieni ludzie dysponujący wiedzą i doświadczeniem oraz gotowi podejmować trudne decyzje w sytuacji zagrożenia. Pracownicy zapewnienia jakości, zespoły zarządzania kryzysowego, a także menedżerowie kierujący produkcją i dystrybucją – to oni są odpowiedzialni za bezpieczeństwo produkcji. To właśnie ich decyzje są krytyczne w momencie próby.

Autor: Krzysztof Jakubiak

Felieton został opublikowany w magazynie "Przemysł Farmaceutyczny" nr 4/2012

 

 

 

Na skróty

© 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. BMP'      O nas   Reklama   Newsletter   Polityka prywatności   Kontakt

Realizacja: Marcom Interactive
Newsletter BMP

Najważniejsze informacje ukazujące się w naszym portalu mogą otrzymać Państwo na skrzynkę e-mail za pomocą naszego bezpłatnego newslettera. Aby go zamówić prosimy wpisać swój adres e-mail w poniższym polu. Zapraszamy!

Polityka prywatności
Akceptuję
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.