M. Świniarski: Sercem każdej organizacji są ludzie
– Transformacja, którą przechodzimy, ma charakter rewolucyjny, nie ewolucyjny – bo na powolne zmiany w dzisiejszych realiach geopolitycznych po prostu nie mamy czasu. Zmiana zawsze wymaga czasu i otwartości na to, by zacząć robić coś inaczej. Jest to trudny proces, wymagający odwagi i otwartości, w którym pracownicy muszą odnaleźć się na nowo. Niektóre kompetencje przestaną być potrzebne, inne dopiero budujemy – mówi Maksymilian Świniarski, prezes zarządu TZF Polfa.
Aldona Senczkowska-Soroka: Jakie są kluczowe cele TZF Polfa na najbliższe lata, szczególnie w kontekście trzeciego stulecia działalności?
Maksymilian Świniarski: Wchodząc w trzecie stulecie działalności, patrzymy na przyszłość z poczuciem odpowiedzialności, ale też z pełną świadomością skali wyzwań, przed którymi stoi branża farmaceutyczna i cały system ochrony zdrowia. „Produkujemy w Polsce dla Bezpiecznego Jutra” to idea, która przyświeca naszym działaniom. Nie traktujemy jej jako sloganu, lecz przede wszystkim jako zobowiązanie. Chcemy być trwałym elementem ekosystemu bezpieczeństwa lekowego – nie tylko reagując na bieżące kryzysy, ale aktywnie współtworząc odporność systemu. Oznacza to skalowanie naszych mocy wytwórczych, które mogą zabezpieczać potrzeby krajowe, a również wspierać Europę poprzez tworzenie rezerw i stabilnych źródeł dostaw leków o krytycznym znaczeniu. TZF Polfa posiada kompetencje i infrastrukturę by być filarem polskiego systemu ochrony zdrowia poprzez wytwarzanie produktów ratujących życie i zapewniających ciągłość terapii w obszarach strategicznych.
Równolegle realizujemy ambitną agendę operacyjną. Stoimy u progu rewolucji technologicznej. Farmacja, mimo rygorystycznych procesów walidacyjnych i najwyższych standardów jakości, również uczestniczy w wyścigu cyfryzacji, automatyzacji i optymalizacji procesów. W ubiegłym roku przeprowadziliśmy kompleksową diagnozę i zidentyfikowaliśmy blisko 100 projektów operacyjnych, które konsekwentnie wdrażamy. Modernizujemy systemy, dostosowujemy narzędzia, zwiększamy efektywność i odporność procesów produkcyjnych. Po raz pierwszy w naszej historii przygotowaliśmy kompleksowy „Site Master Plan”, który stał się fundamentem strategii rozwoju na kolejne lata. To dokument, który porządkuje nasze kierunki inwestycyjne, definiuje priorytety i pozwala nam w sposób odpowiedzialny planować rozwój mocy wytwórczych.
Nie zapominamy jednak, że sercem każdej organizacji są ludzie. Transformacja, którą przechodzimy, ma charakter rewolucyjny, nie ewolucyjny – bo na powolne zmiany w dzisiejszych realiach geopolitycznych po prostu nie mamy czasu. Zmiana zawsze wymaga czasu i otwartości na to, by zacząć robić coś inaczej. Jest to trudny proces, wymagający odwagi i otwartości, w którym pracownicy muszą odnaleźć się na nowo. Niektóre kompetencje przestaną być potrzebne, inne dopiero budujemy.
W kolejnym rozdziale naszej działalności chcemy być firmą nowoczesną, odporną i strategicznie ważną dla państwa. Firmą, która nie tylko produkuje leki, ale współtworzy bezpieczeństwo zdrowotne kraju i realnie wzmacnia europejski łańcuch dostaw. I to stawiam sobie za cel jako zobowiązanie TZF Polfa na kolejne dekady.
W jaki sposób planujecie rozwój Centrum Rozwoju i Produkcji Leków Onkologicznych i jego wpływ na polski system opieki zdrowotnej?
Decyzja o budowie Centrum podjęta została jeszcze przed pandemią i wojną w Ukrainie, w oparciu o przekonanie, że Polska potrzebuje nowoczesnych mocy wytwórczych w tak kluczowym obszarze terapeutycznym, jakim jest zwalczanie chorób nowotworowych. Dynamicznie zmieniająca się sytuacja geopolityczna dowodzi, że budowanie odporności systemu nie powinniśmy opierać tylko na jednej grupie terapeutycznej. Dlatego dziś mówimy o Centrum Rozwoju i Produkcji Leków Wysokoaktywnych, ponieważ zastosowana technologia pozwala nam myśleć szerzej niż o produkcji leków wykorzystywanych w onkologii. Dysponujemy infrastrukturą do wytwarzania zaawansowanych form iniekcyjnych, linią do rozsypu i rozlewu jałowego, co dla systemu ochrony zdrowia oznacza większą stabilność dostaw leków o kluczowym znaczeniu, skrócenie łańcuchów dostaw i wzmocnienie krajowych kompetencji w produkcji wysokoaktywnej. To inwestycja w bezpieczeństwo lekowe i realne wsparcie dla pacjentów.
Czy planowane są dalsze inwestycje w nowe linie produkcyjne poza onkologią?
Dziś głównym zadaniem jest wzmocnienie i skalowanie tego, w czym jako TZF Polfa jesteśmy silni. Cele krótkoterminowe to oczywiście transfer technologii do naszej nowej fabryki, ale też realne zwiększenie wolumenów, optymalizację istniejących procesów i lepsze wykorzystania obecnych mocy. Rozwój rozumiem jako pełne wykorzystanie potencjału, który już posiadamy - technologii, infrastruktury i kompetencji zespołu. To oczywiście będzie szło w parze także z poszerzaniem portfolio TZF o produkty komplementarne wobec naszych obecnych, silnie ugruntowanych na rynku terapii.
Istotnym kierunkiem jest również rozwój produkcji kontraktowej. Dziś wytwarzamy ponad 100 form i dawek – mamy technologię, doświadczenie i moce produkcyjne. Odpowiednio ukierunkowany rozwój tego segmentu pozwoli nam stabilnie rosnąć i lepiej wykorzystywać infrastrukturę. Odbudowa niezależności przemysłowej i zmniejszenia dysproporcji między UE a Azją, to wyzwanie, które dotyka całą Europę. Inwestycja w produkcję leków krytycznych to nie tylko strategia biznesowa, a budowanie odporności gospodarczej na kolejne dekady.
Co oznacza sytuacja krytyczna w dostępności leków w Polsce i jakie kroki podejmuje firma, by ją rozwiązać?
Sytuacje krytyczne wynikają z przerwanych łańcuchów dostaw i w takich sytuacjach kluczowa jest gotowość do szybkiej reakcji i warunki umożliwiające sprawne przejście na produkcję kryzysową, nawet takich produktów, których na co dzień nie ma w ofercie. Polfa w swojej historii, ten egzamin zdała celująco, chociażby podczas pandemii Covid-19, kiedy w związku z dramatycznym zapotrzebowaniem, błyskawicznie podjęła się produkcji tlenu medycznego, płynów do dezynfekcji oraz certyfikowanych maseczek, stając się największym producentem płynów w kraju, a w przypadku maseczek jedynym, który posiadł stosowne certyfikaty.
Sytuacja krytyczna w dostępności leków to moment, w którym zagrożona jest ciągłość terapii - szczególnie w przypadku leków ratujących życie lub stosowanych przewlekle. To stan, w którym niedobór zaczyna realnie wpływać na decyzje kliniczne. Dlatego dziś antycypując zagrożenia, chcemy mówić o tym szerzej, bo uważamy, że odpowiednia profilaktyka zdrowotna i nienadużywanie leków, stosowanych pod kontrolą i zgodnie ze wskazaniami, jest nieodłącznym elementem budowania bezpieczeństwa lekowego. Ma to ogromne znaczenie np. w zwalczaniu antybiotykooporności. To nasza wspólna odpowiedzialność jako pacjentów, lekarzy i producentów leków.
Jakie największe wyzwania stoją przed polskim przemysłem farmaceutycznym w zakresie produkcji leków specjalistycznych?
Jako krajowy producent jesteśmy w stanie sprostać najważniejszym wyzwaniom, czyli złożoności produkcji leków specjalistycznych, a jako Polska dysponujemy świetnie wykształconymi specjalistami i naukowcami, którzy są w stanie te procesy prowadzić. Problematyczne pozostają te związane z dostępnością surowców i komponentów, kluczową dla płynności łańcucha dostaw oraz związana z nimi presja kosztowa, w relacji do rynków azjatyckich. W tym obszarze, bez wprowadzenia regulacji także na poziomie unijnym, niestety niewiele ma szansę się zmienić. Jesteśmy w tym dialogu, jednocześnie realizując projekt transformacji Polfy, bo rozumiemy, że niezależność przemysłowa nie ma ceny, której nie warto byłoby zapłacić za budowanie odporności gospodarczej.





Komentarze